dr Anna z zestawem do terapii osoczem

jak wygląda zabieg wampirzy lifting

Zabieg ostrzykiwania osoczem bogatopłytkowym, potocznie nazywany “wampirzym liftingiem” stał się bardzo popularny za sprawą zdjęcia, które kilka lat temu Kim Kardashian opublikowała na swoim Instagramie. Dzisiaj przybliżę Wam fenomen tego uzdrawiającego skórę zabiegu. Wiele z Was już na samą myśl o igle w okolicy twarzy ma ochotę uciekać, a gdy do tego usłyszy słowo “krew” to już dawno jest za rogiem 😀 A zupełnie niepotrzebnie.

Zabiegi z użyciem osocza bogatopłytkowego to wg mnie najlepsze co mogło nas spotkać w dziedzinie medycyny i stomatologii na przestrzeni ostatnich lat. Nie tylko estetycznej. A dlaczego? Bo działa cuda, a do jego wykonania potrzebujemy tylko jednego preparatu – własnej krwi pacjenta!

 Ale jak to działa? 

Pamiętacie z lekcji biologii pamiętną probówkę z krwią po odwirowaniu podzieloną na trzy części? Ta żółta część to nasz ELIXIR MŁODOŚCI, płyn zawierający tysiące płytek krwi, które potrafią aktywować procesy naprawcze tam gdzie się pojawią. Jeśli skaleczysz się w palec płytki krwi natychmiast wyślą sygnał aby rana się zasklepiła poprzez aktywację czynników wzrostu. Te z kolei mają ogromny potencjał regeneracyjny, gdyż stymulują wzrost syntezy kolagenu, zwiększenie ilości naczyń krwionośnych i procesy poprawiające konkretne funkcje w tkance.

Ale my idziemy o krok do przodu i zamiast tylko goić ranę wywołujemy sztucznie reakcję zapalną w miejscu które potrzebuje leczenia. Może to być rana po usuniętym zębie, bolące kolano czy właśnie nasza nadszarpnięta zębem czasu TWARZ. 

Każda z nas chce wyglądać pięknie i młodo dlaczego, więc nie wykorzystać tego cudownego eliksiru właśnie do tego celu? Ja widzę tylko same superlatywy.

Własne osocze nie powoduje uczuleń, istnieje bardzo niskie ryzyko działań ubocznych, może być stosowane u większości zdrowych pacjentów – po prostu zabieg idealny. 

“A jak wygląda taki wampirzy lifting?”

Przede wszystkim ważne aby był wykonany przez lekarza, który przeprowadzi badanie i oceni czy ten jest on dla Ciebie odpowiedni (prawdopodobnie tak 🙂

Sam zabieg jest dosyć prosty – krew pobieramy do specjalnej probówki, wirujemy w odpowiednich warunkach i już mamy nasz eliksir gotowy do wstrzyknięcia w najbardziej wymagające tego obszary. Zmarszczki czoła, worki pod oczami, bruzdy nosowo, wargowe, chomiczki, szyja, skóra głowy, dłonie, a nawet usta – praktycznie każdą okolicę możemy odmłodzić przy pomocy naszego magicznego osocza bogatopłytkowego.

“No dobrze, wszystko pięknie ładnie, ale przecież to na pewno boli i ja wcale tego nie chcę bo na pewno nie wytrzymam!” (cyt. na podstawie milionów odbytych rozmów).

Spokojnie 😉 Nie będzie tak źle. Przetestowałam multum maści znieczulających i wybrałam takie, które DZIAŁAJĄ aby zabieg był dla Ciebie komfortowy! Dla wyjątkowo wrażliwych pacjentów możemy zastosować delikatniejsze nakłuwanie skóry DERMAPENEM (o tym w następnym poście) w połączeniu z osoczem, a ostrzykiwać tylko newralgiczne obszary jak głębokie zmarszczki czy bruzdy.

“Ok, załóżmy, że przyjdę na ten zabieg, bo koleżanka była i jej się podobało, ale jak ja będę po tym wyglądać? Przecież widziałam te zdjęcia w internecie i tak to ja się ludziom na oczy nie pokażę!”

Tutaj mam swoje kolejne triki, specjalne maski i kremy pozabiegowe dzięki którym już na drugi dzień nie będzie praktycznie śladu po zabiegu, a ty będziesz mogła spokojnie iść do pracy czy na spotkanie towarzyskie. Pamiętaj, że twarz przez kilka dni będzie podrażniona i potrzebuje specjalnego zaopiekowania w postaci pielęgnacji domowej (wszystkie wskazówki otrzymasz na wizycie). Pierwszymi efektami będziesz mogła cieszyć się już po około tygodniu, skóra będzie promienna, poprawi się koloryt, a każdy będzie zastanawiał się co takiego zrobiłaś, że wyglądasz świeżo i promiennie.

Ale pamiętaj że jedna jaskółka wiosny nie czyni… Aby efekty były długotrwałe zabieg należy zrobić w serii. Minimum to 3 razy w odstępach miesiąca, a następnie powtórka po ok. pół roku. Po takiej naturalnej terapii będziesz mogła spokojnie zapomnieć o botoxie i cieszyć się naturalną mimiką bez szpecących zmarszczek.

“Pani doktor ja już kiedyś to miałam, ale wcale nie było efektu”

Tutaj przyczyn może być kilka – brak systematyczności (wykonanie np tylko jednego zabiegu), nieodpowiednie przygotowanie, złe odżywianie/wyniszczenie organizmu – jeśli krew ma niskie parametry to i odpowiedź organizmu będzie niewielka. Podstawą jest badanie i analiza wyników krwi przez lekarza.

Przygotowałam również poradnik jak odpowiednio przygotować się do zabiegu osoczem bogatopłytkowym:

– na 7 dni przed zrezygnuj ze środków przeciwbólowych (np. Ibuprom, Apap)

– kilka dni przed zabiegiem zwiększ liczbę wypijanych płynów do ok 2l na dobę i zrezygnuj z alkoholu

– w dzień planowanego zabiegu nie pij porannej kawy

– w przypadku złego samopoczucia/przeziębienia zmień termin wizyty

– sugerowana suplementacja wit.C w celu zwiększenia szczelności naczyń krwionośnych

Ponieważ jest to zabieg inwazyjny, a pierwsza zasada lekarza to przede wszystkim NIE SZKODZIĆ  istnieje również kilka przeciwwskazań, do wykonania zabiegu osocza bogatopłytkowego.

  • choroby krwi
  • nowotwory (stan remisji minimum 3lata po przebytym nowotworze pozwala na zabieg)
  • przewlekłe schorzenia wątroby
  • zakażenia ostre i przewlekłe (np. przeziębienie)
  • ciąża i laktacja
  • leczenie antykoagulantami

Czy wiesz już więcej na temat osocza bogatopłytkowego? Czy odważysz się na taki zabieg czy nadal na myśl o igle śnią Ci się koszmary? Napisz w komentarzu.

DR ANNA

Przewiń do góry